Nie mia³a uzasadnienia ¿adna z moich obaw. Sala by³a du¿a i nie zat³oczona.
Obecno¶æ rodziców w niczym nie przeszkadza³a. Dwóch ojców bardzo sumiennie uwiecznia³o aparatami wszystko co siê dzia³o , ale to nic , bo od niedawna my tez mamy swojego fotoreportera. Jest to Konrad, który wozi Agê i Nonê /to husky/ a od jakiego¶ czasu my z Alturk± stale siê z nimi zabieramy.
Ja pope³ni³am b³±d. My¶la³am ¿e je¶li Altek przyjedzie lekko przeg³odzony, bêdzie chêtniej pracowa³. Ale to co siê dzia³o, by³o ju¿ definitywnym przegiêciem - przeszlo w drug± skrajno¶æ.
Ca³y czas pokazywa³a mi saszetkê z ¿arciem, szturcha³a, próbowa³a wymuszaæ. Je¶li nic to nie da³o , to próbowa³a zarobiæ. Wciska³a mi wszystko co mog³a dopa¶æ w pobli¿u: miski, jakie¶ pude³ka, wiêksze, mniejsze...i nawet o zgrozo poszczekiwa³a. W sumie wszyscy siê z tego ¶miali - to co robi pies, zawsze jest albo poprawne, albo ¶mieszne. Tak wiêc by³o fajnie, ale to nie mo¿e tak wygl±daæ.
Mam nauczkê. Na drugi raz dam siê jej na¿reæ po uszy i niech bêdzie spokojna. / pewnie wtedy po³o¿y siê spaæ i bêdê j± tyrpaæ do ka¿dego æwiczenia./
Nasza Beatka prowadzi³a zajêcia tak profesjonalnie, ¿e wszyscy byli¶my pe³ni podziwu. Wszystko pod kontrol± , przemy¶lane, dopracowane.
Ka¿dy z psów mia³ swoj± dru¿ynê dzieci i jako pierwszy pokazywa³ zadanie które nastêpnie dzieci wykonywa³y na czas.
Sz³o ¶wietnie i gdybym by³a skromna, to nawet bym siê nie pochwali³a ¿e dru¿yna Alturki zajê³a 1 miejsce. Dwie pozosta³e mia³y dogrywkê. Emocje by³y wielkie, niektórzy nawet p³akali !
Po zakoñczeniu, rozmawia³y¶my jeszcze bardzo mi³o z pani± dyrektork± oraz z drug± z nauczycielek. A ju¿ w szatni zaczepi³a mnie jedna z mam. Okaza³o siê , ¿e j± g³ównie intryguje jak ja takiego du¿ego psa k±piê . A potem te¿ wyrazi³a uznanie i podziw dla naszej pracy. Bardzo to by³o mi³e i zawsze te¿ jest dla nas jak±¶ form± nagrody.
Pozdrawiam