www.alteri.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Odwiedziny

W kategorii „wydarzenia „   spotkało nas ostatnio coś bardzo miłego. 
Odwiedziła nas Magda, ta sama,   z którą  znamy się jeszcze z brzeżnickich czasów.  Właścicielka uczonych i mądrych goldenów - Igora  zwanego  Ajkim oraz Egona. Autorka bloga o nich i sobie pt. Blondyn i blondyna.
W Magdzie uwielbiam jej poczucie humoru i podejście do życia, inteligencję i wrażliwość.
Dlatego ogromnie się ucieszyłam gdy pojawiła się szansa na spotkanie. Tym razem to za sprawą Michała Rusinka, asystenta Wisławy Szymborskiej, który napisał książkę i w  Rynku zorganizował  wieczór autorski.
Magda postanowiła zaliczyć to spotkanie i stąd jej przyjazd do Krakowa.
Muszę jeszcze dodać, że Magda zawsze otoczona jest wspaniałymi ludżmi. Widać tak to jest, że przyciąga się podobnych do siebie, więc i tym razem towarzyszyli jej przesympatyczni młodzi ludzie.
Wnieśli do naszego domu tyle naturalnej wesołości i optymizmu, że naprawdę wspaniale było znależć się w ich towarzystwie.  Pogadaliśmy o wszystkim po trochę,  a na wesoło  o dzieciakach i o psach,  można w nieskończoność.
Rozsiedliśmy się u Doroty na dole, więc na chwilę pojawił się również Przemek, nasz przedszkolak, no i cały czas  w centrum uwagi była Alturka.  Dziewczyny znają się doskonale od dawna i nawzajem darzą przyjażnią.
 Sunia  z natury okazuje uczucia bardzo oszczędnie, jednak od razu było widać że Magdę poznała i trzymała się jej przez większość czasu. Trochę to pewnie za sprawą mnóstwa różnych chrupek którymi została obdarowana, ale nie tylko, bo na koniec przy pożegnaniach z własnej woli podeszła i otarła się o jej rękę.

Tak się cieszę że to spotkanie doszło do skutku! Bardzo dobrze wspominam czasy Fundacji w której byłyśmy razem... A teraz też mamy trochę fajnych zdjęć na pamiątkę, chociaż nie wiem dlaczego ani jednego nie udaje mi się tu zamieścić....


Jedyne co się nie udało, to pogoda na zewnątrz. Wiało, było mokro i sypał gęsty śnieg z deszczem.

Szkoda że tak, bo czekała ich jeszcze ponad godzina jazdy.



 


 



czwartek, 11 lutego 2016, cymestymek

Polecane wpisy

  • Sukcesiki

    Abra uwielbia kłaść się w trawie i tarzać. Często to robi, ale dziś dodatkowo załatwiła sobie zapierające dech perfumy....Myślałam że trochę wywietrzeje w drodz

  • Pierwszy rok za nami :-)))))

    Dzisiaj jest ważny dzień, dla Abry i dla nas :-) . Dokładnie rok temu przywieżliśmy sunię z Opola do Krakowa. Nie była zaniedbana, wyglądała b. dobrze; zachwyci

  • Dwie sprawy

    Dwie rzeczy chcę opowiedzieć o Abrze. Po pierwsze wczoraj było tak: przyszła do mnie pogadać córcia. Rozwaliłyśmy się na mojej wielkiej kanapie i wtedy Abra uzn

Komentarze
2016/02/13 10:40:04
Elu, wszyscy moi znajomi, których do Ciebie zabieram w ramach moich krakowskich wojaży, są zachwyceni Twoją osobowością i otwartością :) Dziękuję, że zawsze stajesz na rzęsach, by moje stare kości miały gdzie odpocząć - bez Twojej kanapy pewnie ta wycieczka nie byłaby możliwa. Ślemy moc pozdrowień i wspominamy ciepło nasze spotkanie!
-
2016/02/13 16:19:00
Wiesz, już kiedyś się zastanawiałam, jak to jest, że skupiasz wokół siebie samych wspaniałych ludzi, jak ci których dotąd poznałam. Pobyć z Wami to sama przyjemność, wierz mi! Mam nadzieję że za każdym razem gdy będziecie w Krakowie wpadniecie do mnie. Kanapa będzie czekać. My też!!!
-
2016/02/14 13:24:41
Elu, ja mam po prostu takie (niezasłużone) szczęście :) Pobyć z Tobą to dopiero gratka, tematy się nie kończą :) Za ofertę kanapową dziękuję - jeśli dobrze pójdzie, skorzystam już w kwietniu :D Uściski!
-
2016/02/14 22:04:01
Mnie tu bardziej pasuje teoria przyciągania się podobieństw....
Kwiecień już niedaleko, super!
-
2016/02/15 20:54:14
Żałuję bardzo, że jestem tak daleko od Krakowa. Chętnie bym z Wami posiedziała przy tej kanapie! :-)
-
2016/02/18 10:30:12
Ja też bardzo żałuję! Było mnóstwo sytuacji kiedy chciałabym mieć Ciebie bliżej :-) ))
-
2016/03/10 18:00:45
Pani Ewo, może warto sobie zrobić wycieczkę? ;)