www.alteri.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Jak ja lubię te nasze małe sukcesy, Abry i moje :-) Już dawno minął czas, gdy rzucała się na ludzi gdy ktoś znalazł się za blisko nas i nie przepuściła żadnemu psu....A miałam z nią tyle problemów!

Teraz na szkoleniach działa w grupie psów i wykonuje wszystko. Żeby to utrwalić, postanowiłam ostatnio podnieść poprzeczkę. Nie sielankowe bieganie nad Wisłą, tylko dla odmiany wyprawa: autobus, ruchliwa ulica i na koniec Błonia (to w Krakowie taka wielka łąka na 3km.) gdzie różnych psów nie brakuje. Znalazłyśmy miejsce w miarę daleko od wszystkich i na wesoło ćwiczyłyśmy sobie różne rzeczy. Na horyzoncie widać było grupkę ludzi i psów, zajętych sobą. Abra własnie trzymała siad i patrzyła na mnie czekając co dalej.Nie widziała, że od tej dalekiej grupy oderwał się jeden radosny berneńczyk i pędzi w naszą stronę. Nie wyglądało żeby miał złe zamiary, jednak brakiem dyscypliny wykazał się niewątpliwie.Chciał się bawić, ale miał pecha, bo Abra się z psami nie bawi, więc od razu usłyszał wrrrr... Nie brnął dalej, zawrócił prawie w powietrzu i już pędził z powrotem. Ale teraz, Abra pędziła za nim! Wpatrzona w czubek jego ogona, darła ile sił! To nie mogło się dobrze skończyć. Gdyby dobiegli do tamtego stada, na pewno dobrze by jej nie przywitali.

Ale Abrusia jest mądrym, zdyscyplinowanym pieskiem :-) )) Zawołałam ją! Nawet nie byłam pewna czy to ma sens na tym etapie, ale... "Abra, do mnie!" Zahamowała! W miejscu! Odwróciła się i z tą swoją radością ruszyła do mnie, chyba mając przed oczami te wszystkie dobre rzeczy jakie wtedy dostaje. Oczywiście! cała garść gotowanych żołądków! wychwaliłam, fajerwerki!!!

Czyż nie zasłużyła?! Przecież to najwspanialszy pies na świecie!!! Pomyślałam jeszcze o właścicielu berneńczyka i jego znajomych - wszystko widzieli! miałam satysfakcję... Abrusiu - brawo my!!! :-) 

piątek, 25 listopada 2016, cymestymek

Polecane wpisy

  • Sukcesiki

    Abra uwielbia kłaść się w trawie i tarzać. Często to robi, ale dziś dodatkowo załatwiła sobie zapierające dech perfumy....Myślałam że trochę wywietrzeje w drodz

  • Pierwszy rok za nami :-)))))

    Dzisiaj jest ważny dzień, dla Abry i dla nas :-) . Dokładnie rok temu przywieżliśmy sunię z Opola do Krakowa. Nie była zaniedbana, wyglądała b. dobrze; zachwyci

  • Małe wakacje

    Jak co roku - wakacje. Na 6 dni został nam przydzielony pod opiekę 5 latek, więc wyjechaliśmy z nim i z Abrą do Jurkowa. Przemek jest dzieckiem wyjątkowo rozsąd

Komentarze
2016/11/30 14:02:35
Brawo Wy! :-)
-
2016/11/30 17:56:35
Dziękujemy! :-))))))