www.alteri.pl
RSS
poniedziałek, 18 maja 2015

10:46, cymestymek
Link Dodaj komentarz »

10:45, cymestymek
Link Dodaj komentarz »

10:43, cymestymek
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 maja 2015
Maj

Zauważyłam, że naszym życiem zaczęły rządzić rytuały. Powtarzalność dotyczy wielu spraw, zwłaszcza w obszarze życia naszego psa.
Znowu, wiosennie, wyjechaliśmy na 3 dni na wieś. Tym razem zaangażowany był cały  sztab ludzi, aby plan udało się wykonać.
Okazuje się, że jesteśmy tak bardzo potrzebni tu i tam, że wszędzie trzeba było ustanowić zastępstwa i nawet przeprowadzić szkolenia.
Cóż, łatwo nie jest, mamy pod opieką staruszkę 90+ która jest absolutnie nieprzewidywalna.
I znowu pierwszy dzień minął nam głównie na strzyżeniu i kąpaniu psa.
Również jak zwykle,  wyszedł z tego przedziwny kundel.  Z pewnością żaden bouvier nie podałby mu teraz ręki...
Zamiast Alturki jest teraz Ciapek; może i brzydki, ale czysty i bez kołtunów.  Nawet jakiś lżejszy i bardziej sprawny. I oczywiście nadal kochany.
To strzyżenie to okropnie ciężka praca.  Na deser miałam jeszcze oporządzenie ogródka, zapuszczonego od zeszłego roku.
Też się namachałam, aż nawet Leszek z kanapy wyraził współczucie  w typowy dla siebie sposób:
- Dużo masz jeszcze tego kopania?
- Dużo.
- To zostaw już, jutro sobie wykopiesz.
Tak wygląda u niego absolutny szczyt  życzliwości, już się zdążyłam do tego przyzwyczaić.

Alturka w porównaniu z zeszłym rokiem, siły ma znowu trochę mniej. Mamy tu tyle szlaków, tyle pięknych tras, które wcześniej zaliczałyśmy razem....Teraz dochodzimy zaledwie do polowy...
Smutne to, ale przecież nieuniknione.
Staramy się wykorzystać każdą chwilę, zwłaszcza że już po 2 dniach dogoniły nas tutaj krakowskie problemy.
Są przecież telefony -  odbieraj i myśl! decyduj...
Chyba zawalił się system... Trzeci dzień wycieczki już pod znakiem nerwów, dyskusji, decyzji....
A zarzekaliśmy się, że nie damy sobie zepsuć tych 3 dni! Ech....



20:02, cymestymek
Link Dodaj komentarz »